A A A

A jakie tajemnice kryją głębiny? Jaka historia wiąże się z „zatopionym poligonem”?  O Jeziorze Drawskim, nad którym gościł sam Karol Wojtyła opowiada nam Starosta Drawski, Stanisław Kuczyński.

Wielokrotnie słyszy się o tym, co kryje ziemia – archeologiczne perełki, podziemne kompleksy tuneli i korytarzy, pozostałości osad, warowni, miast. Każdy niemalże kraj, każde miasto, każda wieś mają swoje legendy i poszukiwaczy, którzy starają się je potwierdzić. Jednak nie tylko ziemia kryje tajemnice – kryją je też głębiny mórz, rzek, czy jezior. A do takich z pewnością należy Jezioro Drawsko, którego piękno przeplata się z legendami, mitami i tajemnicami, którymi jest owiane.
 
ZP: Jezioro Drawsko, mówi się o nim Jezioro Tajemnic. Już samo słowo „tajemnica" intryguje – jakie tajemnice skrywa Jezioro Drawsko? Jakimi legendami jest owiane?
 
SK: Co może skrywać dno jeziora Drawsko? Praktycznie wszystko. Osią Akcji Eksploracyjno – Historycznej „Jezioro Tajemnic” jest poszukiwanie niewielkich okrętów podwodnych, o których mowa w starej miejskiej legendzie. Staramy się angażować mieszkańców do dzielenia się z nami swoją wiedzą historyczną na ten temat. W ten sposób, krok po kroku, prowadzimy historyczne śledztwo na żywo. W tej akcji każdy może zostać detektywem, ponieważ nie lekceważymy nawet najdrobniejszych doniesień. I niejako przy okazji okazuje się, że spraw do wyjaśnienia jest o wiele więcej. 
Tak naprawdę nigdzie indziej nie mamy do czynienia z tak wielkim nagromadzeniem tajemnic, jak w kontekście jeziora Drawsko i okolic. Mając około 1800 hektarów powierzchni, jest jednym z największych w Polsce, które w dodatku nigdy nie zostało dokładnie zbadane. Posiada liczne wyspy, jest niezwykle głębokie. W kontekście jeziora pojawiają się niezliczone sensacyjne opowieści. Słychać w nich nie tylko o zatopionych łodziach podwodnych, ale także o zagadkowych transportach z okresu średniowiecza, reliktowym krabie żyjącym w największej głębi, podwodnych pieczarach, tajemniczym zapadnięciu gruntu mającym pochłonąć pułk wojska w dawnych czasach oraz o tym, że jego głębokość jest znacznie większa, niż oficjalnie przyjęte ponad 86 m… Pamiętajmy także, że po Drawsku przebiegał średniowieczny szlak przemytniczy (było to jezioro graniczne, jak obecnie jezioro Bodeńskie). Co jeszcze można odnaleźć w głębinach? Zapewne wiele. Z przekazywanych ustnie wspomnień pierwszych polskich mieszkańców Czaplinka, którzy osiedlali się w tym mieście w 1945 roku wynika, że nad jeziorem zastali dosłownie morze mniej lub bardziej zniszczonych wraków. Jezioro dawniej wykorzystywane było znacznie bardziej, niż nam się to dzisiaj wydaje. To wszystko sprawia, że jest godne dokładnego zbadania. 
 
ZP: Krótka historia Jeziora
 
SK: Pogłoski o tym, że w budynku dzisiejszego liceum, nad jeziorem przy ulicy Parkowej znajdowała się baza szkoleniowa przyszłych żołnierzy i oficerów niemieckiej marynarki wojennej z okresu II Wojny Światowej, w okolicy Czaplinka słychać od lat. Szkole towarzyszyć miała dodatkowa infrastruktura, w tym strzelnica i baza pojazdów służących szkoleniom. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że opowieści te uzupełniane są przez historie o jednej lub nawet kilku ćwiczebnych łodziach podwodnych, które z jakichś powodów zostały zatopione w bliżej nieokreślonym miejscu jeziora. Historię można by uważać za lokalną legendę, powtarzaną z ust do ust przez kolejne lata. Do czasu, gdy na przełomie października i listopada 2015 r. jedna z amatorskich grup eksploracyjnych znalazła w pobliżu jeziora… guzik od płaszcza marynarza Kriegsmarine. Grupa opublikowała zdjęcie znaleziska na swoim profilu facebookowym. Po konsultacji ze współpracownikami i Zarządem Powiatu doszliśmy do wniosku, że warto bliżej przyjrzeć się temu tematowi. To przecież mogą być fragmenty historii tych ziem.
 
ZP: Jakie badania związane z jeziorem przeprowadzono w tym roku, a jakie jeszcze przed nami?
 
SK: Jak dotąd, badania odbywają się w każdy weekend – od kilku miesięcy. Cześć wykonywała Akademia Morska ze Szczecina, większość – nurkowie z całej Polski. Pracami podwodnymi w większości przypadków kieruje Dariusz de Lorm ze Szkoły Nurkowania ANDAtek, choć i nurkowie indywidualni przysyłają nam wiadomości i zdjęcia kolejnych znalezisk. Trwają także poszukiwania śladów historii na lądzie i w archiwach, a prowadzi je m.in. Grupa Eksploracyjna Miesięcznika Odkrywca. 
Za wszystkie informacje wręczamy lub wysyłamy opatrzony indywidualnym, a przez to unikalnym, numerem Certyfikat Uczestnika Akcji. Nie sposób opowiedzieć o wszystkim w kilku zdaniach, np. ostatnio odkryto dłubankę oraz fragmenty zabytkowego samochodu. O tym wszystkim piszemy na stronie internetowej jeziora tajemnic.
 
ZP: Sławni ludzie, goszczący nad jeziorem? (współcześni lub „dawni")
 
SK: Było ich wielu. Do najsławniejszych z pewnością należy Kardynał Karol Wojtyła, późniejszy Papież, Św. Jan Paweł II. Do tej pory – o czym niewielu wie – w miejscowej (w Czaplinku) Izbie Muzealnej są narty, na których uczył się jeździć. 
 
ZP: Największa nieodkryta tajemnica jeziora i największa odkryta?
 
SK: Nieodkryta – to oczywiście u-booty. Odkryta – to tzw. „zatopiony poligon”. 
„Zatopiony Poligon” to tajemnica, które znalazła potwierdzenie w faktach. To w rzeczywistości  zatopiony plac manewrowy husarii pruskiej. Odkrywca jego lokalizacji, Doktor nauk o Ziemi Andrzej Osadczuk, początkowo był sceptykiem. Zdjęcia sonarowe nie pozostawiły jednak wątpliwości, że natrafił na coś wielkiego. Po prostu, pan Doktor przy okazji prowadzenia swoich zasadniczych badań, postanowił sprawdzić także starą czaplinecką legendę i spenetrować jezioro na wytypowanym wcześniej obszarze w Zatoce Manewrowej. Obraz sonarowy wskazał, że na głębokości 16 metrów znajduje się nienaturalnie płaski obiekt o powierzchni aż 80 na 60 metrów. Pozostałości dawnego placu przykrywa warstwa mułu, a każda próba rozgrzebania go powoduje wzniesienie się gęstej zawiesiny, która mocno ogranicza i tak już słabą widoczność na tak znacznej głębokości. Według badań dr Osadczuka, w niektórych miejscach jeziora Drawsko warstwa osadów sięgać może nawet 15 metrów (sic!). Coraz bliżsi prawdy jesteśmy także w sprawie spoczywającego w jeziorze samolotu, o którym również krążyły opowieści traktowane jako z pogranicza fantastyki. Otrzymaliśmy zdjęcie sprzed lat, przedstawiające skrzydło niemieckiego samolotu wojskowego wydobyte z jeziora Drawsko. Zdjęcie nadesłał autorytet w dziedzinie poszukiwań podwodnych, Jerzy Janczukowicz. Pan Jerzy, to prezes Naukowego Koła Badań Podwodnych „Rekin”, instruktor nurkowania i szef klubu płetwonurków Politechniki Gdańskiej. Skrzydło wyciągnęli kilkadziesiąt lat temu rybacy, którym zahaczyło się o sieci. Na ile realne jest istnienie u-boota, który pływał po jeziorze? Nie przesądzamy tej sprawy. Akcja jest właśnie po to, aby ją wyjaśnić. Technicznie jest to jak najbardziej możliwe. Sceptyków jest coraz mniej. W miarę napływania kolejnych doniesień, i oni nabierają wątpliwości. A doniesienia te są coraz bardziej intrygujące: Jeden z internautów napisał, że przebywa obecnie w mieście Kerpen w Niemczech, u pani pochodzącej z Czaplinka, ówczesnego niemieckiego Tempelburga. Według jego słów, w czasie wojny jej mąż służył w… szkole Kriegsmarine w tym mieście. Wskazuje, że łodzie podwodne były nawet większe niż miniaturowe okręty, których szukamy. Na miejscu miało przebywać około 150 osób do obsługi tego sprzętu pływającego. Były także próby torped, których na dnie mają spoczywać 24 sztuki. Internauta podpisujący się z imienia i nazwiska informuje także, że zatopiono tam inny sprzęt, w tym mundury, dokumenty, uzbrojenie. I to nie jest jedyne tego typu doniesienie. Znaleźliśmy mnóstwo innych śladów obecności Kriegsmarine. 
W pewnym sensie więc, zagadka zatopionych u-bootów jest tylko pretekstem, aby wyjaśnić również wiele innych, naprawdę intrygujących zagadek jeziora Drawsko. 
 
Foto: użyczone, Akademia Morska Szczecin
 

 

Przeczytaj również:

W ruinach Starego Książa
Świny
Półtonowa bomba w Legnicy

Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Twoje imię:
Komentarz:
Przepisz kod z obrazka:
Mateusz MykytyszynAbsolwent III liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Wałbrzychu oraz Kolegium Nauczycielskiego w Wałbrzychu. Studiował także na Uniwersytecie Opolskim oraz Uniwersytecie Karola w Pradze. Od 1999 roku związany z wałbrzyskimi mediami. Przez wiele lat redaktor i wydawca „Nowych Wiadomości Wałbrzyskich” oraz „Tygodnika Wałbrzyskiego”. Publikował także w prasie regionalnej i ogólnopolskiej. W pracy dziennikarskiej szczególnie interesowały go zagadnienia lokalnej historii. Po czteroletniej emigracji w Stanach Zjednoczonych i powrocie do Polski, zajmował się głównie publicystyką telewizyjną oraz internetową. Wspólpracował z TV Wałbrzych, NBC i BBC. Założyciel, fundator oraz prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless zajmującej się upowszechnianiem historii Wałbrzycha i regionu. Inicjator ustanowienia roku 2013 Rokiem Księżnej Daisy von Pless na Dolnym Śląsku. W 2012 roku doprowadził do zakupu przez Fundację, kolekcji unikalnych, własnoręcznych listów księżnej Daisy oraz innych dokumentów pochodzących z zamku Książ. Interesuje się literaturą, kulturą, historią, ze szczególnym uwzględnieniem dziejów regionu. Włada biegle językami angielskim i czeskim. Na portalu będzie zajmował się nie tylko historią najsłynniejszej w historii mieszkanki ziemi wałbrzyskiej czyli księżnej Daisy von Pless, ale także tajemnicami związanymi z zamkiem Książ, ukrytymi skarbami dolnośląskich rodów arystokratycznych oraz tajemnicami wałbrzyskich i regionalnych zabytków. Łukasz Kazekwspółautor książek o obiekcie Riese, dziennikarz magazynu Wiedza i Życie, Inne Oblicza Historii, autor filmów Dziki Zachód, Kryptonim Olbrzym, współautor filmów Zapomnij o Kresach, Tajemnica Riese. Twórca reportaży dla TVP, TV Sudecka, TVN 24, TVN oraz magazynu Fokus Historia. Od 2004 r. przewodnik w kompleksie Włodarz, później za-ca dyrektora Pałacu w Jedlinka, przewodnik po kompleksie Osówka oraz Sztolniach Walimskich, inspektor do spraw turystyki w Gminie Walim, zarządzający Zamkiem Grodno. Ambasador Muzeum Historii Polski na Dolny Śląsk, organizator widowisk teatralno historycznych takich jak: -Ostania tajemnica Riese -Jedlinka -Riese pamięci Ofiar -Ludwikowice Kłodzkie Pomysłodawca i realizator projektu „Archiwum historii mówionej ziemi wałbrzyskiej. Stały współpracownik Fundacji im Jana Karskiego w Warszawie oraz Fundacji „świat, którego już nie ma” Pomysłodawca i autor trasy „Powojenny Walim” Na zdjęciach św pamięci Filipa Rozbickiego. Od 2014 roku radny w Gminie Walim i przewodniczący komisji kultury i turystyki w radzie gminy. Autor najnowszej książki Wspomnienia Wojciecha Szczeciniaka „Faszystowska mać”. Cały czas poszukuje ostatnich żyjących świadków z czasów II Wojny Światowej. Andrzej Gaikprzewodnik Turystyczny, Pilot Wycieczek, eksplorator. Od wielu lat badacz tajemnic związanych z Zamkiem Książ i kompleksem Riese. Członek wielu ekip eksploratorskich badających niedostępne kompleksy w Górach Sowich.Na co dzień przewodnik po Zamku Książ. Szef grupy przewodnickiej działającej w Zamku Książ. Twórca tras turystycznych po zamku oraz jego okolicach. Posiadający uprawnienia przewodnickie po wielu innych obiektach turystycznych. Współpracownik wielu wydawnictw i stacji telewizyjnych.Razem z Tadeuszem Słowikowskim jako pierwszy odkrył tajemnice 65 kilometra. Wielki orędownik rozwoju turystycznego Wałbrzych oraz jego okolic. Będzie opowiadał o historii Książa, losach jego mieszkańców, tajemnicach związanych z nazistowska przebudową zamku. Hannibal SmokePisarz, dziennikarz, fotoreporter, grafik (digital art) i geograf. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Laureat Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Stefana Themersona. Autor bestsellerowego zbioru opowiadań Kompot ze świeżego nieboszczyka oraz magicznej trylogii kryminalnej osadzonej w scenerii Dolnego Śląska: Tusculum, Muzeum Prawdy i Emplarium – Książki Roku 2012 w internetowym plebiscycie KzK. Były publicysta Tygodnika Wałbrzyskiego, Expressu Wieczornego, Nowego Detektywa i Wirtualnej Polski. Ostatnio związany z Onet.pl. Regionalista zaangażowany w ratowanie dolnośląskiego pejzażu kulturowego, co dokumentuje publiczna autorska strona na facebooku: Hannibal Smoke: Emplarium i publiczny kanał filmowy na You Tube Hannibal Smoke. Damian Płońskiinformatyk, administrator Zloty-Pociag.com. Dba o sprawne działanie portalu, oraz kontakt w mediach społecznościowych. Damian BylinaGrafik komputerowy, specjalizujący się głównie w dziedzinie tworzenia grafiki 3D. Od kilku lat rozwija swoją pasję, realizując przy tym komercyjne projekty dla brandów ogólnopolskich.
Poznaj ich lepiej i czytaj najlepsze teksty w sieci:
Kontakt
Wizytówka
Pociąg ze Złotem odnaleziony - Wałbrzych - Złoty Pociąg Historia - Relacja Live - Na żywo - Najnowsze informacje Nowe fakty i zdjęcia - hosting
MENU
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
[ZAMKNIJ]