Skrzynki mailowe zapełnione informacjami o tym, co istnieje, a nie ujrzało jeszcze światła dziennego. Każdy dzień, to inne miejsce pracy i kolejne niespodzianki, jakie niesie ze sobą historia.
- Spływa do nas bardzo dużo informacji. Jak odkryjemy armatę z czasów II wojny światowej, dostajemy informacje o kolejnych armatach., jak podziemia czy korytarze, to spływają do nas kolejne maile o tej tematyce. Czasami mamy możliwość spotkać świadków, którzy do nich wchodzili. Bardzo dużo maili dotyczy depozytów i skrytek z czasów II wojny światowej. Teraz chcemy odkryć beczki z winem z czasów szwedzkich, więc pewnie zaraz spłyną do nas maile związane z tą tematyką – tymi słowami rozpoczyna rozmowę z nami Dawid Stec, wiceprezes Stowarzyszenia „Sakwa”.
Skoro wierzą w legendy, to próbują je potwierdzić – często z pozytywnym skutkiem.
Do takich z pewnością należą legendy, którymi owiany jest Zakon Templariuszy. Skarbu średniowiecznych rycerzy jeszcze nie znaleźli, ale podziemne korytarze w warownym kościele w Tkanowie już tak.
- Na korytarze trafiliśmy dzięki legendzie pojawiającej się w różnych źródłach historycznych, a także w archiwach kościelnych. Mówi ona o wycieczce księdza i dzieci, którzy wchodzili do korytarzy. Zainteresowało nas słowo wycieczka i tak zaczęliśmy legendę sprawdzać. Okazało się, że są osoby, starsze, które tę wycieczkę pamiętają. I tak od nici do kłębka z różnych źródeł zaczęliśmy legendę potwierdzać – opowiada Dawid Stec.
Sprowadzono specjalistyczny sprzęt. Zaczęto badać to miejsce i odkopywać ziemię. Wywieziono ponad 20 wozów ziemi. Przy okazji, jak mówi wiceprezes stowarzyszenia znaleziono prawdziwy skarb – srebrne monety z 1620 roku.
- Do korytarzy jeszcze nie weszliśmy. Teraz mamy zaplanowane spotkanie ze świadkiem, który jest częścią tej legendy i był jako dziecko w podziemiach – mówi Dawid Stec.
Pracy jest dużo. Odkryć też, a do najciekawszych, najbardziej spektakularnych należało odkrycie Petlakowa, samolotu z czasów II wojny światowej. Cennymi odkryciami są również odkrycia archeologiczne, takie jak siekierki z brązu z okresu kultury łużyckiej.
- Odkryliśmy też Bullę Papieską Jana XXIII, która wzbudziła naprawdę duże zainteresowanie. Teraz jesteśmy w trakcie rozmów na temat Żołnierzy Wyklętych i tematu związanego z pochówkami na Wołyniu. Zobaczymy jak się zakończą – mówi Dawid Stec.
Stowarzyszenie nie jest dofinansowywane przez żadną instytucję, Poszukiwacze wszystko finansują z własnej kieszeni. Ale czego się nie robi dla pasji. Jak już nam zapowiedział wiceprezes stowarzyszenia, niebawem może pojawić się wiele ciekawych odkryć związanych z tajemnicami II wojny światowej.
Foto: użyczone, Stowarzyszenie "Sakwa"