Od wielu lat podziemne korytarze pod Książem wzbudzają ogromne zainteresowanie. Owiane wieloma tajemnicami obrosły w różne legendy podsycane faktem, że dostęp do nich mieli tylko nieliczni. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat mieściło się tam obserwatorium Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk i z powodu bardzo czułej aparatury pomiarowej tylko naukowcy mogli tam zaglądać. Z tego powodu pojawiło się wiele teorii spiskowych i tak zwanych „miejskich legend” dotyczących tego miejsca.
Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane w grudniu ubiegłego roku. Na fali popularności Złotego Pociągu i wszystkich tajemnic związanych z II wojną światową zdecydowano, że turystom odwiedzającym Wałbrzych należy się solidna porcja atrakcji. Do negocjacji usiedli przedstawiciele zamku, władz miasta oraz PAN. Wspólnie opracowali koncepcję udostępnienia podziemi dla zwiedzających przy jednoczesnym zachowaniu funkcji badawczych. Urządzenia pomiarowe zgodnie z planem mają zostać przeniesione w bezpieczne miejsce a kilkaset metrów imponującej, podziemnej infrastruktury stanie otworem przed wszystkimi zainteresowanymi.
Przez ostatnie trzy miesiące trwały bardzo intensywne prace dokumentacyjne. Książ musiał uzyskać niezbędne pozwolenia między innymi z nadzoru budowlanego, straży pożarnej, urzędu górniczego i konserwatora zabytków. Najwięcej trudności jeszcze niedawno przysporzył fakt, że w podziemiach żyją nietoperze dlatego niezbędna była opinia środowiskowa, którą już udało się uzyskać. Jak donosi Radio Wrocław wszystko wskazuje na to, że wraz z rozpoczęciem sezonu turystycznego w maju podziemia zostaną otwarte. Dodatkowymi atrakcjami mają być ekspozycje przygotowane przez Polską Akademię Nauk oraz Muzeum Gross-Rosen. Przypominamy, że to więźniowie właśnie z tego obozu własnymi siłami wykuwali te imponujące korytarze.