Liczba 65 kojarzy się jednoznacznie, to właśnie tu, na 65 kilometrze trasy kolejowej Wrocław – Wałbrzych ma być ukryty „złoty pociąg”. Juz tydzień temu ponad 100 mieszkańców Wałbrzycha solidaryzowało się z odkrywcami „złotego pociągu”, żądając rozpoczęcia prac odkrywkowych by odkopać pociag. Happening powtórzono w niedzielę.
– Jest zapotrzebowanie na tego typu happeningi, to cały czas pokazuje że w WAŁBRZYCHU jest klimat zniecierpliwienia. Chcemy pokazać, że czekamy na to, żeby coś się tutaj działo. Chcemy takie happeningi powtarzać, Mamy teraz w planie poczekac do końca marca aż PKP przygotuje porozumienie, W przypadku braku takiego porozumienia spytamy dlaczego tak sie stało – mówi organizator happeningu, Rafał Okupniarek.
– Do końca marca mamy mieć zdodę PKP, może w tym tygodniu będziemy mieć zgodę właściciela terenu, jest coraz bliżej, powoli idziemy do przodu – mówi odkrywca „złotego pociągu, Piotr Koper.
Kolejny już happening zgromadził na 65 kilometrze około 60 osób. Oprócz wałbrzyszan przyjechało też kilku mieszkańców okolicznych miast, między innymi z Bielawy.
– Wierzymy, że pociag jest, czujemy jego obecnosć – mówi Maciej Nadratowski.
– Mieliśmy dzisiaj białe płótno by wypisać jakie zgody już są, jakie zgody uzależnione są od jakich podmiotów – dodaje Rafał Okupniarek.
Odkrywcy czekają na formalną zgodę od PKP i właściciela terenu, później dokumenty trafią do konserwatora zabytków wraz z planem wykonania prac odkrywkowych. Po wydaniu zgody przez konserwatora będzie można przystąpic do prac. Na happeningu pojawili się też przedstawiciele wałbrzyskiego Urzędu Miasta. Jak już kilka tygodni temu zapewniał rzecznik wałbrzyskiego magistratu, Arkadiusz Grudzień, miasto nie będzie robiło zadnych problemów jeżeli będa wszystkie zgody.
Wszystko wskazuje na agp.qc.ca to, że do odkrycia wielkiej tajemnicy coraz bliżej, podczas happeningu pojawiły sie transparenty z napisami „Koniec podziemnej ciciubabki”.
– To jest piękne, nie spodziewałem sie takiego odzewu, że ludzie się sami zorganizują i będa chcieli to popierać. Jest to niezwykle miłe i utwierdza nas, że to co robimy jest dobre – mówi Piotr Koper.
Na pytanie czy akcje poparcia przyspieszą czas wydania zgód Koper odpowiada:
– Raczej nie, ale nie pozwolą umrzeć tej sprawie a to jest najważniejsze.