Prawdopodobnie znalezione dokumenty to kosztorys i opis majątku.
- Przypuszczalnie pochodzą sprzed 100 lat. Trudno jednak mówić o konkretnych datach, bo woda rozmazała treści pisane piórem. Jednak jak na takie warunki, to są one w dobrym stanie – mówi współwłaściciel zabytku, Martin Sobczyk.
Dokumenty, to nie cała zawartość kapsuły. W stalowej tubie znaleziono zastępcze pieniądze emitowane przez Wałbrzych i Nową Rudę, czy bon do supermarketu wartości 5 fenigów.
- Monety są zaśniedziałe. Przypuszczamy, że pochodzą z 1920 roku, taka data widnieje też na banknotach. To co znaleźliśmy musimy oddać do badania specjalistycznego, żeby odczytać informacje, które nie zachowały się w innej formie. Monety muszą zostać doprowadzone do odpowiedniego stanu, a następnie będziemy je pokazywać zwiedzającym – mówi Martin Sobczyk.
Jak mówi nam współwłaściciel Dworu Sarny powstanie nowa kapsuła czasu.
- Chcemy stworzyć własną kapsułę czasu, która będzie zawierać świadectwa czasów obecnych. Wzorem tego co zawierała, włożymy do niej m.in. współczesne pieniądze, ale dodamy też coś od siebie np. opis współczesnego remontu zabytku – uchyla rąbka tajemnicy, Martin Sobczyk.
Właściciele Dworu Sarny mówią o nim – jedno wielkie wykopalisko przeszłości. W nieplanowany sposób odkrywa się wiele ciekawych śladów przeszłości.
- Odkrywamy m.in. tabliczki, które datowały poszczególne wydarzenia. Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że stodoła powstała po wojnie, a ona powstała w 1850 roku – taka data widnieje właśnie na odkrytej tabliczce. Jeżeli mielibyśmy mówić o odkryciach wartościowych historycznie, czy pod względem konserwatorskim warto wspomnieć o polichromiach pochodzących m.in. z 1660 roku, czy polichromowanych belkach we dworze z XVI i XVII wieku. Jesteśmy bardzo ciekawi co ukażą sklepienia nad parterem. Największym odkryciem byłby program malarski z 1590 roku – opowiada współwłaściciel zabytku.
Warto też wspomnieć, że ogromne znaczenie miało odkrycie prawdopodobnie reliktu średniowiecznej rycerskiej wieży.
Foto: użyczone