Powtórne badania termowizyjne potwierdzają, że na 65 kilometrze trasy kolejowej Wrocław – Wałbrzych jest pod ziemią przestrzeń ze stałą temperaturą, co ma z kolei potwierdzać, że tunel w którym miałby być ukryty „złoty pociąg” istnieje.
4 stycznia, pracownik Instytutu Nauk Geologicznych PAN Michał Banaś wykonał na 65 kilometrze badania termowizyjne, Banaś celowo wykonał je podczas niskich temperatur bo przy niskich temperaturach powietrza są one bardziej wiarygodne. Do badań wykorzystał profesjonalne urządzenie Fluke Ti 32 – na zdjęciach, które wykonał, widać wyraźnie, że na 65. kilometrze występują anomalie, są nimi bardzo duże różnice temperatur w miejscu, gdzie potencjalnie znajduje się tunel i być może coś w środku. Do podobnych wniosków doszli panowie ze spółki XYZ po swoich badaniach.
– Źródła anomalii mogą być różne, zaczynając od jakiegoś starego szybu wentylacyjnego aż do rury ciepłowniczej. Nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć na ten temat oprócz tego, że jest ewidentnie plama, która różni się o kilkanaście stopni. Przy minus 10 stopniach w powietrzu, tam było plus cztery – mówił w styczniu Michał Banaś.
Powtórne badanie termowizyjne wykonane właśnie na 65. kilometrze sławnej już linii kolejowej Wrocław – Wałbrzych nie pozostawia wątpliwości: pod spodem musi być duża przestrzeń.
Michał Banaś wykonał badania ponownie 12 lutego, zrobił je jak donosi Gazeta Wyborcza wczesnym rankiem. Badania potwierdziły wyniki ze stycznia: jak twierdzi Banaś na zewnątrz temperatura była o około 10 stopni niższa niż w miejscu, które badał. Pomiary zrobił też w samo południe.
– Temperatura „dziury” przy 65. kilometrze utrzymywała się na poziomie około 2 stopni, temperatura wokół była wyższa – mówi Banaś w rozmowie z Gazetą Wyborczą – Nie wiem, co tam może być, ale na pewno mamy do czynienia z anomaliami, które można wytłumaczyć istnieniem na przykład dużej pustej przestrzeni pod spodem. Tylko to może tłumaczyć utrzymywanie się stałej temperatury w pomiarach.
Wątpliwości że tunel i złoty pociąg istnieje nie mają odkrywcy, Andreas Richter i Piotr Koper.