Tajemniczy pociąg jest w Wałbrzychu. Niestety ze zrozumiałych przyczyn nie mogę Państwu podać jego lokalizacji – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezydent Wałbrzycha, Zygmunt Nowaczyk.
Na konferencji prasowej nie pojawili się znalazcy tajemniczego pociągu, a jedynie przedstawiciele kancelarii prawnej, którzy ich reprezentują.
– Co do znaleziska, potwierdzamy że znalazcy dokonali zgłoszenia miejsca i opisali dokładnie parametry znaleziska i inne szczegóły, które na tym etapie postępowania były niezbędne – mówi mecenas reprezentujący znalazców, Jarosław Chmielewski.
Wiceprezydent zdradził tyle ile mógł, czyli niewiele.
– Właściwość terytorialna, czyli to znalezisko o którym jest mowa, znajduje się na terenie Wałbrzycha, czyli w granicach administracyjnych miasta. Ze względów zrozumiałych, niestety, ale nie mogę Państwu wskazać konkretnie tego miejsca –mówi wiceprezydent Wałbrzycha, Zygmunt Nowaczyk.
Dalsze postępowanie włądz miasta warunkowane jest przepisami ustawy. Teraz ruch wykonać muszą organy centralne – Skarb Państwa. Jak mówiła prawniczka wałbrzyskiego Urzędu Miasta sprawa przerasta możliwości gminy, dlatego będą gmina zwróci się do organów centralnych z prosba o pomoc. O sprawioe poinformowane zostanie Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Procedurą dalszą w postępowaniu, zgodnie z przepisami, jest zawiadomienie określonych organów Państwa, czyli określonych Ministerstw. I to myślę, że w najbliższym czasie, zgodnie z terminarzem będziemy czynić, będziemy te instytucje zawiadamiać. Mówiąc o tym, chcę wspomnieć, że jest to znalezisko Skarbu Państwa – mówi wiceprezydent Wałbrzycha, Zygmunt Nowaczyk.
Konferencja wielu rozczarowała, ponieważ dziennikarze z ogólnopolskich redakcji oczekiwali większej ilości szczegółów, a zwłaszcza podania lokalizacji pociągu.
– Medialny nacisk i medialne zainteresowanie jest takie, że dzisiaj dokonaliśmy przyjęcia tego zgłoszenia w takiej, a nie innej postaci prawnej. W związku z tym, żeby nie wydłużać czasu pozwoliliśmy sobie spotkać się z Państwem i poinformować na jakim jesteśmy etapie – mówi wiceprezydent Wałbrzycha, Zygmunt Nowaczyk.
Jak udało się nam ustalić podczas dziennikarskiego śledztwa, niezależnie od tego co zostało powiedziane na konferencji prasowej informacja o pociągu przyszła z Niemiec. Obywatel Niemiec dotarł do jednego z poszukiwaczy pociągu (Polaka) i wspólnie złożyli zawiadomienie w wałbrzyskim Urzędzie Miasta za pośrednictwem kancelarii prawnej.
W.Blicharz
Przeczytaj również:
Monety z byłego Separatora
Trzystumetrowa sztolnia – kolejne znalezisko
Starostwo na celowniku