Konserwator Maria Ptak twierdzi, że nie było większych przeciwwskazań do wydania zgody odkrywcom, spełnili oni wszystkie wymogi i uzyskali niezbędne opinie.
– Zgoda konserwatorska na rozpoczęcie prac poszukiwawczych została wydana. Nie wskazuje ona terminu rozpoczęcia prac, podejrzewam, że zgłaszający przystąpią do tych prac niezwłocznie – tłumaczy Kierownik wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, Maria Ptak – Zostały spełnione wszystkie warunki formalne, jest zgoda właściciela, tak więc nie było żadnych przeszkód by zgoda została udzielona. Została przedstawiona metoda prowadzenia prac, zagwarantowano reżim z nadzorami, będzie nadzór archeologiczny, strażaka, chemika oraz z nadzoru budowlanego.
Zanim odkrywcy rozpoczną prace muszą poczekać na uprawomocnienie się decyzji, co potrwa 14 dni od momentu jej otrzymania. Decyzja ma także swoją datę końcową. Prowadzenie prac będzie możliwe do końca sierpnia.
– W pozwoleniu konserwatorskim jest warunek, że zgoda ta nie zwalnia z obowiązku otrzymania wszystkich innych opinii i zgód. Sądzę, że wszystkie wymagane prawem opinie już są – informuje Maria Ptak – Zgoda została wysłana pocztą, sądzę że w przyszłym tygodniu fizycznie dotrze do odkrywców. Termin ważności pozwolenia jest do końca sierpnia i w tym czasie powinny być te prace wykonane. Oczywiście można wystąpić o wydłużenie terminu.
Zadowolenia nie kryje odkrywca „złotego pociągu” Piotr Koper. Odkrywca twierdzi, że czas do końca sierpnia wystarczy na przeprowadzenia planowanych prac.
– Będziemy się cieszyć gdy tylko będziemy trzymać zgodę w ręce. Potrzebujemy około 10-12 dni na wszystkie prowadzone prace. Gdy tylko dostaniemy decyzję zobaczymy czym ona jest obwarowana, przeczytamy i ją i wtedy zajmiemy stanowisko i ruszymy z formowaniem ekipy – tłumaczy odkrywca złotego pociągu, Piotr Koper.
Zgoda konserwatora zabytków jest ostatnią zgodą jaką musieli otrzymać odkrywcy. Po blisko roku starań, już w połowie lipca odkrywcy będą mogli rozpocząć długo oczekiwane prace.