Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej stwierdzili, że mogą być w tym miejscu prowadzone prace górnicze. Teraz trzeba jedynie zaczekać na zgodę konserwatora zabytków.
Podziemia miały być uruchomione przed sezonem wakacyjnym w ubiegłym roku, jednak pojawiły się problemy. Obecny prezes Zamku Książ, w chwili objęcia stanowiska deklarował, że postara się otworzyć podziemia dla turystów jak najszybciej. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat w podziemiach mieściło się obserwatorium Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk.
- Dysponujemy opinią geologiczną dotyczącą skał budujących zrąb, na którym jest usadowiony Zamek Książ. Ciało naukowe z Politechniki Wrocławskiej orzekło, że zlepieniec, z którego zbudowane jest zbocze jest górotworem stabilnym i jest tutaj możliwość prowadzenia prac górniczych, ale z wykluczeniem metod dynamicznych, czyli bez strzelania - mówi prezes Zamku Książ, Rafał Wiernicki.
Teraz trzeba zaczekać na zgodę konserwatora zabytków, który otrzymał już dokumentację. Następnie będzie możliwość ogłoszenia przetargu.
- Zdajemy sobie sprawę, że wcześniejsze terminy były życzeniowe, ale zapewniam, że teraz jesteśmy już bliżej niż dalej - tłumaczy prezes Zamku Książ - Na dzień dzisiejszy mamy zgodę Nadleśnictwa Wałbrzych na prowadzenie prac i dojazd do kompleksu, ważną do końca października tego roku.
Zarząd Zamku chce wybudowania klatki schodowej, łączącej taras z najniższym poziomem podziemi.
- Na zewnątrz powstaną dwa budynku osłonowe: do wejścia i wyjścia, urobek skalny chcemy wykorzystać do tego, żeby zgubić te budynki w otoczeniu, po to nie było za bardzo widoczne. Będą dwie sztolnie i dwa szyby, czyli tak naprawdę żelbetowe klatki schodowe o wysokości 14 metrów - mówi Andrzej Rosicki z Zamku Książ.
Prace zostaną prawdopodobnie wykonane metodami rozporowymi, hydraulicznymi lub przeprowadzone zostanie kruszenie skał metodami chemicznymi. Część urobku trzeba będzie wywozić ręcznie.
Przeczytaj również:
Nocny szampan na Starym Książu
O tajemnicach Zamku Książ
W poszukiwaniu apartamentów księżnej Daisy